Do codziennego pstrykania najlepszy będzie raczej mały cyfrowy kompakt. Chociaż można też kupić OLYMPUS'a MJU, kilogram przeterminowanych filmów na allegro, oddawać filmy do skanowania w jakimś najtańszym fotolabie i później je skanować.
Z kolei fotoreporter nie będzie bawić się w wywoływanie negatywów. Obecnie ta dziedzina fotografii jest bardziej fotografią newsową niż prawdziwą sztuką fotoreportażu. Chodzi o to, żeby zdjęcia Dody były jak najszybciej na serwerze agencji, żeby fotoedytor Faktu mógł je kupić i dać do druku w najbliższym numerze
Z innej strony robiąc foty reklamowe gdzie potrzebna jest kosmiczna jakość i doskonałe oddanie szczegółów preferowany będzie raczej średni format niż 5D czy 1Ds. Oczywiście są średnioformatowe Hassele H3D, ale ich cena raczej zabija normalnego śmiertelnika
Wszystko zależy od potrzeb i sytuacji w jakiej będziemy robić zdjęcia.